Smarowidło fasolowe z niedźwiedzim czosnkiem

Od małego uwielbiam fasolę. Zwłaszcza dużego, maślanego Jaśka. Gdy mama gotowała fasolkę po bretońsku, która u nas do dziś jest gęstą, pożywną zupą, zawsze kręciłam się po kuchni i potajemnie wyjadałam miękkie i lśniące ziarna, najlepiej prosto z garnka. Do dziś tak mam. Gdy planuję przygotowanie fasolki, kupuję od razu dwa woreczki. Jeden na zupę, drugi do przegryzania 😉

A gdy odkryłam fasolowy smalec… Przepadłam! Mieszam go z jabłkami, wędzonymi śliwkami, wędzoną albo pieczoną papryką, dodaję orzechy, a wiosną… wiosną obowiązkowo niedźwiedzi czosnek!

Ten, w wersji zielonej, jest kremowy, bardzo aromatyczny, obłędnie pyszny i zdrowy.

Składniki:

  • 2 szklanki ugotowanej białej fasoli, np. Jaśka
  • 2 duże cebule
  • 2 liście laurowe
  • 1 ziele angielskie
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia
  • pęczek czosnku niedźwiedziego

Przygotowanie:

  • Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej, dodać cebulę i zioła. Smażyć na małym ogniu, aż cebula się zeszkli.
  • Wystudzoną i odcedzoną fasolę włożyć do blendera i zmiksować, dolewając ok. 1/4 szklanki zimnej wody (może być woda z gotowania fasoli).
  • Liście czosnku niedźwiedziego opłukać pod zimną wodą i osuszyć ściereczką, oderwać łodygi.
  • Do blendera dołożyć podsmażoną cebulę (bez ziół), dodać sos sojowy, czosnek niedźwiedzi i wszystko z grubsza zblendować. Doprawić solą i pieprzem.

No comments

LEAVE A COMMENT