Jak to działa
Odpowiedzi na pytania techniczne: jak liczymy odległość, skąd bierzemy dane i czego nie podajemy. Jak wybieramy miejsca i na czym zarabiamy, piszemy na stronie O nas. Tam też wyjaśniamy, od czego zależy kolejność na listach.
Skąd bierzecie informacje?
Najpierw od tego, kto za nie odpowiada: organizatora wydarzenia, zarządcy parku, muzeum, gospodarza obiektu. Potem z dokumentów i instytucji publicznych – regulaminów, gmin, ewidencji zabytków – i z wiarygodnych źródeł specjalistycznych. Wikipedia pomaga nam szukać, ale nie zastępuje źródła, które za informację odpowiada.
AI pomaga nam szukać i porządkować dane, ale nie jest źródłem faktu. Więcej o tym, jak pracujemy, piszemy na stronie O nas.
Dlaczego pod stroną nie ma listy źródeł?
Bo źródło każdego faktu zapisujemy przy wpisie, u siebie. Na stronie zostawiamy to, co ci się przyda: datę sprawdzenia i link tam, gdzie możesz sprawdzić coś, co się zmienia – do organizatora, zarządcy, muzeum albo obiektu. Kilkanaście linków pod cerkwią nie pomaga wybrać. Chcesz wiedzieć, skąd konkretna informacja – napisz.
Czy te informacje są aktualne?
Na dzień sprawdzenia, który stoi przy wpisie. Najszybciej starzeje się to, co praktyczne: zasady wstępu, dni otwarcia, stan szlaków. Przed wyjazdem zajrzyj więc do komunikatów zarządcy terenu albo obiektu.
„Fakty sprawdzone” z datą znaczy, że tego dnia porównaliśmy wpis ze źródłem. Gdy porównania nie było, nie ma też daty. To nie jest data wizyty: jeśli ktoś z nas był na miejscu, piszemy to wprost. Samo ponowne sprawdzenie nie zmienia daty aktualizacji wpisu – ta rusza się dopiero wtedy, gdy zmienia się treść.
Trasę dobierz do swoich umiejętności, sprzętu i pogody tego dnia. Opis pomoże ci wybrać, ale ostatnie słowo mają warunki na miejscu, choćby potok wezbrany po nocnej burzy.
Czy moja lokalizacja do was trafia?
Nie. Po kliknięciu „Pokaż, co jest blisko mnie” przeglądarka pyta o zgodę, a odległości liczy u ciebie, w telefonie. Skrypt strony nie wysyła współrzędnych na serwer ani nigdzie indziej i nigdzie ich nie zapisujemy. Nie chcesz udostępniać lokalizacji – wybierz miejscowość z listy, działa tak samo. Co jeszcze dzieje się z twoimi danymi, opisuje polityka prywatności.
Pozycję znaną z dokładnością gorszą niż 2 km odrzucamy. Odległości od niej wyglądałyby wiarygodnie, a byłyby zmyślone. Listy działają też bez JavaScriptu, tylko w domyślnej kolejności – przy słabym zasięgu to ma znaczenie.
Jak liczycie odległość?
W linii prostej. W górach droga bywa dwa, trzy razy dłuższa: dwa kilometry w powietrzu potrafią być dziewięcioma drogą przez przełęcz. Dlatego nie podajemy minut dojazdu – minuty policzone z kilometrów wyglądałyby na pomiar.
Punkt obiektu na mapie musi mieć dwa niezależne źródła, także wtedy, gdy podaje go sam właściciel. Raz taki punkt leżał prawie dwa kilometry obok prawdziwego wjazdu.
Dlaczego nie podajecie godzin otwarcia, cen i ocen?
Bo źródła podają różne, a przepisana godzina jest gorsza niż jej brak. Jeden lokal ma na polskiej wersji swojej strony „do 20.00”, a na angielskiej, zmienionej tego samego dnia, „do 18.00”. Cenniki zmieniają się z sezonem szybciej, niż zdążylibyśmy je poprawić.
Wyjątek to dzień, w którym lokal jest zamknięty. Godzinę nadrobisz telefonem po przyjeździe, zamkniętego poniedziałku – niczym. Jeśli lokal podaje taki dzień u siebie, piszemy o tym przy wpisie.
Z cenami inaczej jest w dziale Co robić. Tam cena jest częścią wyboru – wypożyczenia roweru, biletu, jazdy – więc ją podajemy. Każda kwota ma datę, na którą ją sprawdziliśmy, i termin, po którym przestaje się wyświetlać: znika sama, nawet na stronie otwartej wcześniej, a zostaje link do cennika operatora. Stara kwota wyglądająca na aktualną jest gorsza niż jej brak.
Ocen nie zbieramy i nie przepisujemy. Gwiazdka „4,8” bez daty i bez liczby opinii nic nie mówi. Zamiast niej piszemy, dla kogo miejsce jest, a dla kogo nie. Listy „najbliżej stąd” układamy odległością.
Skąd są wiaty i stacje naprawy rowerów?
Z OpenStreetMap, otwartej mapy tworzonej przez ochotników (licencja ODbL). Data przy wpisie to ostatnia edycja w bazie, nie nasza wizyta. „Maper potwierdził w terenie” piszemy tylko wtedy, gdy ktoś to w bazie zaznaczył.
Większość wiat nie ma w bazie nazwy, więc podpisujemy je „wiata z ławkami” – nazwa dopisana przez nas byłaby wymyślona. Wiaty przystankowe i altany przy domach odfiltrowujemy. Listę pobieramy trzy razy w roku: 1 kwietnia, 1 lipca i 1 października. Potwierdzone zgłoszenia od czytelników nanosimy też na OpenStreetMap.
Lista wiat jest danymi OpenStreetMap i zostaje na licencji ODbL; nasze są opisy, wybór miejsc i reszta serwisu. Pliku nie udostępniamy, ale możesz ją odtworzyć tą samą drogą: pytamy Overpass API o obiekty z tagiem amenity=shelter i shelter_type weather_shelter, basic_hut, lean_to, picnic_shelter, rock_shelter albo pavilion oraz o tourism=wilderness_hut i alpine_hut w prostokącie od 49,35 do 49,72 szerokości i od 21,15 do 21,95 długości geograficznej. Pomijamy obiekty z access ustawionym na private, no albo permit, sklejamy obiekty tego samego rodzaju bliżej niż 30 m od siebie (zostaje ten z nazwą), zaokrąglamy współrzędne do pięciu miejsc, a wieś i odległość od niej liczymy w linii prostej do najbliższego węzła place typu village, hamlet, town albo city, który ma nazwę, z tej samej mapy. Przy obiektach narysowanych obrysem bierzemy jego środek. Wyposażenie to przełożone na polski tagi fireplace, bench, picnic_table, drinking_water, toilets, fee i wall, a rodzaj lean_to zawsze opisujemy jako bez pełnych ścian.
Dlaczego kalendarz sięga tylko miesiąc, dwa naprzód?
Bo organizatorzy w Beskidzie Niskim ogłaszają się zwykle na tydzień, dwa przed. Kalendarz wypełniony na pół roku naprzód składałby się z dat z zeszłorocznych edycji, a te najczęściej okazują się nieprawdą. Miesiąc wchodzi do kalendarza na dwa miesiące przed sobą.
Źródłem jest organizator albo instytucja, nigdy zbiorczy kalendarz imprez – te przepisują od siebie razem z błędami. Gdy cena albo program krąży po sieci tylko z poprzedniej edycji, piszemy „organizator nie podaje”.
Jak mierzycie trasy?
Trasę rowerową i pieszą – dwoma niezależnymi routerami: Mapami Google i BRouterem na danych OpenStreetMap. Przy pętli przez Magurski Park Narodowy różnica wynosi około dwóch procent, czyli oba prowadzą tą samą drogą. To pomiar algorytmu, nie licznika, a czas to szacunek Map Google i tak go podpisujemy. Jeśli liczba pochodzi od zarządcy szlaku albo z opisu, który mówi, którędy liczy, piszemy, czyja jest. Gdy nie ma żadnego z tych źródeł, liczby nie podajemy.
Przy pętli przez park przycisk „Otwórz trasę w Mapach Google” składa adres ze współrzędnych jej punktów. Mapy Google mogą jednak poprowadzić inaczej, niż opisujemy, a wyznaczony przez nie przejazd nie znaczy, że odcinek jest przejezdny ani że wolno nim jechać – zasady podaje zarządca terenu.
Wiaty i stacje naprawy przy trasie bierzemy z tych samych list co w dziale Awaryjnie w terenie – tylko tam, gdzie mamy dokładny przebieg trasy. Śladów GPX nie publikujemy, dopóki ktoś nie przejdzie albo nie przejedzie trasy z rejestratorem: plik złożony z kilku punktów wyglądałby jak ślad, a byłby zgadywanką.
Kto wam poleca miejsca?
Część nazw znamy od kogoś, kto ma w tym interes, na przykład od sąsiada z własną działalnością turystyczną. Taki wpis ma dopisek „sąsiad z branży, nie źródło niezależne”. Każdą taką nazwę sprawdzamy potem u źródła, ale to, kto ją podał, należy się czytelnikowi.
Schroniska i bazy studenckie mają telefon na karcie niezależnie od tego, czy mają u nas dodatkową ekspozycję. Nie prowadzą sprzedaży, a często to jedyny tani nocleg w dolinie.
Skąd jest lista lokalnych produktów?
Od samych sprzedających. Każdy wpis powstaje z ich zgłoszenia: to sprzedający podaje, co sprzedaje i jaki kontakt pokazać. Gdy zgłasza go ktoś w jego imieniu, wpis czeka na potwierdzenie samego sprzedającego. Ogłoszeń z internetu ani z innych katalogów nie przepisujemy.
Data przy karcie mówi, kiedy sprzedający ostatnio potwierdził te informacje. Wpis nie wygasa, więc po roku data robi się rdzawa – wtedy tym bardziej zadzwoń przed wyjazdem.
Dlaczego przy sprzedającym nie ma dokładnego adresu?
Bo adres to prywatna sprawa sprzedającego, dopóki sam nie zechce go pokazać. Na karcie stoi miejscowość i gmina, a odległość po „Pokaż, co jest blisko mnie” liczymy w linii prostej do środka miejscowości – stąd „ok.” przed kilometrami.
Dokładne miejsce odbioru pokazujemy tylko wtedy, gdy sprzedający osobno się na to zgodzi. Wtedy przy karcie jest też link „Wyznacz trasę”. W każdym innym razie ustalasz je ze sprzedającym.
Coś się nie zgadza albo brakuje tu odpowiedzi? Napisz na kontakt@beskid-niski.com.