← Blog· Historia

7 cerkwi w Beskidzie Niskim na pierwszy wyjazd

Jeśli jedziesz w Beskid Niski pierwszy raz, nie próbuj zobaczyć wszystkich drewnianych cerkwi po kolei. Jest ich za dużo, leżą w różnych dolinach, a po trzeciej podobnej bryle łatwo przestać zauważać różnice.

Lepiej wybrać dwie albo trzy, które pokażą ci różne strony regionu.

Na pierwszy kontakt wybralibyśmy Kwiatoń. Jeśli śpisz bliżej Krempnej – Kotań. Jeśli bardziej interesuje cię historia niż odhaczanie zabytków – Bartne. A jeśli jedziesz w stronę Komańczy albo przekraczasz granicę ze Słowacją, zostaw miejsce na Turzańsk lub Bodružal.

Poniższa siódemka nie jest rankingiem. To siedem cerkwi, które mają sens w różnych sytuacjach i razem dobrze pokazują, że „drewniana cerkiew w Beskidzie Niskim” nie za każdym razem oznacza to samo.

Którą cerkiew wybrać?

Jeśli… Zacznij od
chcesz zobaczyć tylko jedną Kwiatoń
interesują cię przede wszystkim obiekty UNESCO Kwiatoń, Owczary, Brunary lub Turzańsk
nocujesz w okolicach Krempnej Kotań
chcesz wejść głębiej w historię i zobaczyć cerkiew jako muzeum Bartne
jedziesz we wschodnią część Beskidu Niskiego Turzańsk
chcesz zobaczyć także słowacką stronę regionu Bodružal

Cztery polskie cerkwie z tej listy – Kwiatoń, Owczary, Brunary i Turzańsk – należą do seryjnego wpisu UNESCO „Drewniane cerkwie w polskim i ukraińskim regionie Karpat” z 2013 roku. Bodružal jest częścią osobnego wpisu z 2008 roku, obejmującego drewniane kościoły słowackiej części Karpat.

Status UNESCO nie oznacza jednak, że o dowolnej porze wejdziesz do środka. Świątynie nadal pełnią różne funkcje, a sposób udostępniania potrafi się zmieniać. Jeśli zależy ci na wnętrzu, sprawdź je u źródła przed wyjazdem.

1. Cerkiew św. Paraskewy w Kwiatoniu – gdy chcesz zacząć od jednej

Na pierwszy kontakt z cerkwiami Beskidu Niskiego wybralibyśmy Kwiatoń. Nie dlatego, że jakąś cerkiew da się obiektywnie postawić ponad resztą, tylko dlatego, że tutaj bardzo łatwo zobaczyć, z czego składa się klasyczna łemkowska świątynia.

Drewniana cerkiew św. Paraskewy powstała w drugiej połowie XVII wieku. Bryła jest trójdzielna i rośnie stopniowo: od najniższego prezbiterium, przez wyższą nawę, po wysmukłą wieżę. W środku zachowało się kompletne wyposażenie, w tym polichromia z 1811 roku i ikonostas z 1904 roku.

Od 2013 roku cerkiew jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Dziś służy jako rzymskokatolicki kościół pomocniczy.

Jeśli cerkwie do tej pory były dla ciebie po prostu „drewnianymi kościółkami z baniami”, Kwiatoń jest dobrym miejscem, żeby nauczyć się patrzeć na nie uważniej.

Ma sens, jeśli: masz zobaczyć tylko jedną cerkiew w zachodniej części regionu albo chcesz zacząć od obiektu UNESCO.

Potem: zamiast szukać kolejnej podobnej świątyni, porównaj Kwiatoń z Owczarami albo z Bartnem. Różnice zaczynają być wtedy dużo bardziej widoczne.

2. Cerkiew Opieki Matki Bożej w Owczarach – stara świątynia, która nadal żyje

Owczary są dobrym drugim przystankiem po Kwiatoniu.

Cerkiew powstała w 1653 roku. W środku stoi barokowy ikonostas z XVIII wieku, ściany pokrywa polichromia z 1938 roku. W latach 80. XX wieku świątynia przeszła gruntowny remont i wrócił wtedy gont na ścianach i dachach.

Ciekawsze od dat jest jednak to, że nie oglądasz wyłącznie zabytku.

Ze świątyni korzystają dziś i grekokatolicy, i rzymscy katolicy. To dobra przeciwwaga dla myślenia o cerkwiach Beskidu Niskiego wyłącznie jako o pamiątkach po świecie, którego już nie ma.

Owczary, podobnie jak Kwiatoń, są na liście UNESCO od 2013 roku.

Ma sens, jeśli: poza architekturą interesuje cię również współczesne życie tych świątyń.

Jeśli masz mało czasu: Kwiatoń i Owczary dają ciekawsze porównanie niż próba zaliczenia czterech czy pięciu cerkwi jedna po drugiej.

3. Cerkiew św. Michała Archanioła w Brunarach – UNESCO z innym charakterem wnętrza

Brunary pokazują, że nawet w obrębie jednej tradycji architektura nie stała w miejscu.

Obecna drewniana cerkiew powstała w XVIII wieku, a w 1831 roku ją powiększono. Mimo zmian zachowała cechy zachodniołemkowskiej architektury cerkiewnej.

W środku uwagę zwracają polichromie i barokowy ikonostas z XVIII wieku, przemalowany przy tamtym remoncie. Dziś dawna cerkiew jest rzymskokatolickim kościołem parafialnym, a od 2013 roku stoi na liście UNESCO razem z Kwiatoniem i Owczarami.

Jeżeli odwiedzasz kilka cerkwi jednego dnia, nie próbuj zapamiętać wszystkich dat. W Brunarach lepiej popatrzeć na proporcje budynku i wnętrze, a później zestawić je w pamięci z Kwiatoniem.

Ma sens, jeśli: poruszasz się po zachodniej części regionu i chcesz zobaczyć więcej niż jeden wariant cerkwi zachodniołemkowskiej.

Nie dokładaj jej tylko dlatego, że jest UNESCO. Jeśli oznacza to duży objazd z drugiego końca Beskidu Niskiego, wybierz cerkiew bliżej swojej bazy.

4. Cerkiew św. Kosmy i Damiana w Bartnem – jeśli chcesz zrozumieć więcej niż bryłę

Bartne wybralibyśmy komuś, kto po obejrzeniu dwóch cerkwi zaczyna pytać: „dobrze, ale co właściwie stało się z tymi miejscami i ich wyposażeniem?”.

Dawna cerkiew greckokatolicka św. Kosmy i Damiana jest dziś oddziałem muzeum z Gorlic. Budynek pochodzi prawdopodobnie z XVIII wieku, a gruntowna przebudowa w 1842 roku zostawiła po sobie datę wyciętą na nadprożu.

W środku zachował się wielostrefowy ikonostas z drugiej połowy XVIII wieku, a w nim starsze ikony z XVII wieku. Są tu także elementy z innych, nieistniejących łemkowskich świątyń – między innymi portal i belka fundacyjna z dawnej cerkwi w Nieznajowej.

Tuż za ogrodzeniem stoi kamienny spichlerz plebański.

Bartne daje przez to coś innego niż krótki postój przy zabytku stojącym przy drodze. Oglądasz nie tylko budynek, ale też fragment historii cerkiewnej architektury regionu zebrany w jednym miejscu.

Ma sens, jeśli: chcesz wejść głębiej w temat albo pogoda nie zachęca do kolejnej górskiej wycieczki.

Przed przyjazdem sprawdź zasady zwiedzania u muzeum w Gorlicach. Według jego strony (stan na 28 września 2026) cerkiew udostępnia się po wcześniejszym telefonie do opiekuna, a wstęp jest biletowany. Samo dojechanie pod drzwi nie wystarczy, żeby wejść.

5. Cerkiew św. Kosmy i Damiana w Kotani – dobry wybór z bazy wokół Krempnej

Jeśli nocujesz w Krempnej albo układasz dzień wokół Magurskiego Parku Narodowego, nie ma potrzeby jechać przez pół pasma tylko po to, żeby zobaczyć cerkiew z bardziej znanej listy.

W Kotani stoi dawna greckokatolicka cerkiew św. Kosmy i Damiana. Dokładnej daty budowy źródła nie podają zgodnie – podkarpackie źródła oficjalne mówią ostrożnie o XVIII wieku. Po wysiedleniu Łemków cerkiew stała opuszczona, a w 1963 roku przeszła gruntowny remont.

Wtedy przy cerkwi powstało lapidarium łemkowskiej kamieniarki. Przeniesiono do niego 22 zabytkowe nagrobki wykonane w ośrodku kamieniarskim w Bartnem.

Przez ten detal Kotań dobrze łączy dwa charakterystyczne dla regionu wątki: drewniane cerkwie i kamienne krzyże oraz nagrobki, które spotkasz w dawnych łemkowskich wsiach.

Dziś świątynia jest rzymskokatolickim kościołem filialnym parafii w Krempnej.

Ma sens, jeśli: twoją bazą jest Krempna i okolice albo chcesz połączyć zwiedzanie z dniem spędzonym bliżej Magurskiego Parku Narodowego. Kotań zamyka też nasz dzień z cerkwiami i wieżą w Desznicy.

Tu działa zasada, której trzymamy się w całym Beskidzie Niskim: bliższe i dobrze dobrane miejsce często jest lepszym wyborem niż bardziej znane miejsce po drugiej stronie pasma.

6. Cerkiew św. Michała Archanioła w Turzańsku – inny Beskid Niski niż pod Gorlicami

Im dalej na wschód, tym mniej sensu ma porównywanie wszystkiego do Kwiatonia.

Cerkiew św. Michała Archanioła w Turzańsku zbudowano w latach 1801–1803. Już z drogi widać, że wygląda inaczej niż świątynie z zachodniej części pasma: nad wspólnym dachem stoją trzy niewielkie wieżyczki, a dzwonnica z 1817 roku stoi osobno, na osi cerkwi.

Cerkiew należy do parafii prawosławnej i pozostaje żywą świątynią.

Od 2013 roku jest na liście UNESCO. W tym samym seryjnym wpisie są Kwiatoń, Owczary i Brunary, ale Turzańsk nie jest ich kopią przeniesioną kilkadziesiąt kilometrów dalej. Właśnie ta różnica sprawia, że dobrze zamyka polską część takiego pierwszego przeglądu.

Ma sens, jeśli: nocujesz w rejonie Komańczy albo świadomie jedziesz poznawać wschodnią część Beskidu Niskiego.

Jeśli twoją bazą są Gorlice czy Wysowa, nie jechalibyśmy tu tylko po „kolejny punkt UNESCO”. Zostaw Turzańsk na dzień, w którym i tak będziesz po tej stronie pasma.

7. Cerkiew św. Mikołaja w Bodružalu – zobacz, co dzieje się po drugiej stronie granicy

Beskid Niski nie kończy się na polskim słupku granicznym.

W słowackim Bodružalu stoi drewniana greckokatolicka cerkiew św. Mikołaja z 1658 roku. Ma trójdzielną bryłę pod gontowym dachem i trzy wieże, coraz wyższe w stronę zachodu. W środku zachowały się resztki malowideł z połowy XVIII wieku i ikonostas z końca tego stulecia.

W 2008 roku Bodružal trafił na listę UNESCO razem z siedmioma innymi drewnianymi kościołami słowackiej części Karpat.

To osobny wpis UNESCO niż ten, który obejmuje Kwiatoń, Owczary, Brunary i Turzańsk. I dlatego Bodružal dobrze pasuje do tej siódemki: pokazuje, że podobna drewniana architektura rozwijała się po obu stronach dzisiejszej granicy.

Ma sens, jeśli: jedziesz przez słowacką część Beskidu Niskiego albo okolice Svidníka i chcesz zobaczyć region szerzej niż tylko od strony Polski.

Nie dokładalibyśmy Bodružalu do planu tylko dlatego, że na mapie wygląda „niedaleko”. Najpierw sprawdź rzeczywistą trasę z miejsca, w którym śpisz. W Beskidzie Niskim dwie doliny położone blisko siebie w linii prostej potrafią wymagać zupełnie innego dojazdu.

Nie próbuj zobaczyć siedmiu

Ta lista ma ułatwić wybór, a nie dać ci kolejną checklistę do odhaczenia.

Jeśli masz jeden krótki pobyt, wybierz część pasma i zostań w niej. Na zachodzie oprzyj dzień na Kwiatoniu, Owczarach albo Brunarach. Bliżej środka lepszym wyborem mogą być Bartne i Kotań. Na wschodzie zacznij od Turzańska, a słowacki Bodružal zostaw na dzień, w którym naprawdę jedziesz za granicę.

Na pierwszy wyjazd dwie dobrze wybrane cerkwie dadzą ci więcej niż siedem zdjęć zrobionych przez szybę samochodu.

Jeśli dopiero układasz pobyt, zajrzyj też do działów Co zobaczyć, Pomysły na dzień i Noclegi. Najpierw wybierz dobrą bazę. Dopiero potem patrz, co rzeczywiście leży po drodze.

Skąd wzięliśmy te siedem?

Nie wybieraliśmy według liczby recenzji ani popularności w Google.

Na liście są cztery cerkwie z polskiej części wpisu UNESCO, które leżą w Beskidzie Niskim, jedna cerkiew UNESCO po stronie słowackiej oraz Bartne i Kotań – dwa miejsca, które dodają coś, czego nie daje samo „UNESCO”: kontekst muzealny, historię wyposażenia i łemkowską kamieniarkę.

Fakty sprawdziliśmy 28 września 2026 roku na stronach UNESCO, muzeum w Gorlicach i regionalnych szlaków turystycznych. Godziny wejścia do wnętrz i ceny mogą się zmieniać – przed wyjazdem sprawdź je u opiekuna obiektu.

Udostępnij

Cookies i statystyka odwiedzin

Pytamy tylko o jedno: czy możemy liczyć odwiedziny w Google Analytics. Po zgodzie Google zapisuje w twojej przeglądarce ciasteczka i widzi, które strony czytasz. Odmowa niczego w przewodniku nie zmienia, a decyzję zmienisz w każdej chwili w stopce: „Ustawienia cookies”. Szczegóły w polityce prywatności