← Blog· Historia

5 muzeów i skansenów w Beskidzie Niskim – które warto wybrać?

Jeśli po dwóch dniach oglądania cerkwi, dawnych wsi i kamiennych krzyży zaczynasz się zastanawiać, kim byli ludzie, którzy zostawili po sobie ten krajobraz, czas wejść do muzeum.

W Beskidzie Niskim dobre muzeum nie jest dodatkiem na deszczowy dzień. Pomaga zrozumieć to, co potem widzisz w terenie.

W Zyndranowej poznasz kulturę Łemków od strony ludzi, którzy ją zachowują. W Krempnej nauczysz się czytać tutejszy las. W Łosiu poznasz maziarzy, którzy przez dziesięciolecia co wiosnę ruszali stąd z wozami pełnymi smarów, aż po Siedmiogród. Po słowackiej stronie Svidník pokazuje dużo szerszy przekrój budownictwa ludowego, a w Bardejovskich Kúpeľach przejdziesz między drewnianymi budynkami Górnego Szarysza i północnego Zemplina.

Nie próbuj zobaczyć wszystkich pięciu w jeden weekend. Wybierz muzeum, które odpowiada temu, co najbardziej zaciekawiło cię już w terenie.

Które muzeum albo skansen wybrać?

Jeśli chcesz… Wybierz
najlepiej zrozumieć kulturę Łemków Zyndranowa
przygotować się do pierwszej wycieczki po Magurskim PN Krempna
poznać jedną bardzo lokalną historię, której nie znajdziesz gdzie indziej Łosie
zobaczyć duży skansen po słowackiej stronie Svidník
połączyć skansen z Bardejowem lub uzdrowiskiem Bardejovské Kúpele

1. Muzeum Kultury Łemkowskiej w Zyndranowej – od niego zaczęlibyśmy poznawanie historii regionu

Jeśli masz odwiedzić tylko jedno muzeum o ludziach Beskidu Niskiego, wybralibyśmy Zyndranową.

Powód jest ważniejszy niż liczba eksponatów.

Muzeum wyrosło z kolekcji jednej łemkowskiej rodziny. Kiedy w 1968 roku Goczowie przenieśli się do nowego domu, w ich starej chyży i stajni leżała już pokaźna kolekcja. 17 sierpnia tego roku ruszyła tu Izba Pamiątek Kultury Łemkowskiej, a jej kierownikiem został Teodor Gocz. Muzeum działa więc we wsi, której historię opowiada.

Sercem ekspozycji jest chyża z 1860 roku, do 1901 roku kurna, czyli bez komina. W sieni stoją żarna, wagi i narzędzia stolarskie, w izbie stare meble, piec z kapą i zapieckiem, naczynia gliniane i żeliwne. Z czasem zagroda urosła o kolejne budynki: wiatrak, kuźnię, kapliczkę i chałupę przeniesioną z Tylawy.

To ma ogromne znaczenie po wizycie w dawnych wsiach.

W Radocynie czy Świerzowej Ruskiej widzisz piwnicę, stare drzewa owocowe albo kapliczkę w miejscu, gdzie kiedyś stała wieś. W Zyndranowej możesz wejść do zachowanego gospodarstwa i zobaczyć, jak taki dom był urządzony od środka.

Muzeum opowiada też o wysiedleniach. Na swojej stronie przypomina, że w latach 1945–1946 część Łemków z Podkarpacia wysiedlono na tereny ZSRR, a pozostałych w 1947 roku, w akcji „Wisła”, deportowano na ziemie zachodnie.

Ma sens, jeśli: chcesz zrozumieć cerkwie, dawne wsie i kulturę Łemków, a nie tylko je sfotografować.

Jeśli planujesz odwiedzać dawne wsie, zajrzyj do Zyndranowej przed nimi albo na początku pobytu. Po muzeum dużo łatwiej zauważyć w terenie rzeczy, które wcześniej wyglądały jak przypadkowe pozostałości.

2. Ośrodek Edukacyjno-Muzealny MPN w Krempnej – najpierw poznaj las, potem w niego wejdź

Krempna opowiada zupełnie inną historię.

To muzeum przyrodnicze, nie etnograficzne. Ośrodek Edukacyjno-Muzealny Magurskiego Parku Narodowego pomaga zrozumieć przyrodę Beskidu Niskiego.

Według strony Parku główną atrakcją jest półgodzinny spektakl przyrodniczy: na dioramach oglądasz jeden rok z życia Parku, w czterech porach roku i w czterech jego miejscach. Przez trzy piętra klatki schodowej biegnie model buka naturalnej wielkości, a na korytarzach stoją interaktywne ekspozycje – o buczynie karpackiej, dużych drapieżnikach i orliku krzykliwym.

Dlatego największy sens ma nie po pięciu dniach chodzenia po MPN, tylko przed pierwszym szlakiem.

Beskid Niski potrafi wyglądać monotonnie komuś, kto widzi tylko „dużo lasu”. Kiedy wiesz, czym jest buczyna karpacka, kto w niej mieszka i jak zmienia się przez rok, spacer przestaje być po prostu marszem między drzewami.

Na dzień, w którym pogoda naprawdę się psuje, to naszym zdaniem najmocniejszy wybór z tej piątki. W skansenach i tak chodzisz między budynkami pod gołym niebem.

Tylko uważaj na kalendarz. Według strony Parku od listopada do kwietnia ośrodek działa wyłącznie od wtorku do piątku (stan na 28 września 2026), więc zimowego weekendu z nim nie zaplanujesz.

Ma sens, jeśli: pierwszy raz jedziesz do Magurskiego PN, podróżujesz z dziećmi albo potrzebujesz dobrego planu pod dachem.

Po muzeum nie dokładalibyśmy kolejnego muzeum. Lepiej zobaczyć w terenie to, o czym właśnie była mowa – choćby w dawnej wsi Żydowskie z krótką ścieżką Parku. Opisujemy ją we wpisie o dawnych wsiach.

3. Zagroda Maziarska w Łosiu – historia, której nie opowie ci żadne ogólne muzeum Łemków

Łosie wybralibyśmy komuś, kto wie już mniej więcej, kim byli Łemkowie, ale chce poznać jedną konkretną wieś i jeden nietypowy zawód.

Mieszkańcy Łosia przez pokolenia żyli z wędrownego handlu mazią i smarami.

Najpierw była to kołomaź do smarowania osi drewnianych wozów, uzyskiwana z odpadów sosnowych. Od połowy XIX wieku, razem z rozwojem przemysłu naftowego na Podkarpaciu, łosianie przestawili się na smary i oleje z ropy. Każdej wiosny ze wsi wyjeżdżały specjalnie przystosowane wozy. Docierały w głąb Polski, do Rosji, na Litwę, Łotwę i Węgry, aż po Siedmiogród.

Skala była duża: według muzeum w samym 1934 roku w drogę wyruszyło 335 wozów maziarskich. Ostatni maziarz z Łosia pojechał w trasę w latach 70. XX wieku.

Zagroda Maziarska nie jest scenografią zbudowaną na potrzeby wystawy. To tradycyjna zagroda łemkowska in situ: chyża z 1899 roku, stodoła i spichlerz stoją tam, gdzie je zbudowano. Jedyny przeniesiony budynek to chyża z Bartnego. W budynku gospodarczym stoją oryginalne wozy maziarskie, w tym wóz Dymitra Kareła, jednego z ostatnich maziarzy z Łosia.

Łosie pokazuje przez to coś, czego łatwo nie zauważyć podczas zwiedzania regionu: Łemkowszczyzna nie była jednolitym światem, w którym każda wieś żyła tak samo.

Bartne słynęło z kamieniarstwa, a Łosie z ludzi, którzy co wiosnę ruszali w drogę.

Ma sens, jeśli: bardziej niż klasyczne gabloty interesuje cię codzienne życie i zawody.

Dobrym rozwinięciem jest potem Bartne, gdzie z kolei widać tradycję kamieniarską (o nim niżej). Muzeum w Gorlicach, które prowadzi oba miejsca, sprzedaje nawet wspólny bilet do zagrody i cerkwi w Bartnem (stan na 28 września 2026).

4. Skansen w Svidníku – jeśli chcesz zobaczyć całą wieś zamiast jednej zagrody

Po przekroczeniu granicy zmień skalę.

Skansen Muzeum Kultury Ukraińskiej w Svidníku (SNM – Múzeum ukrajinskej kultúry, część Słowackiego Muzeum Narodowego) zajmuje według muzeum około 11 hektarów i ma blisko 50 tradycyjnych budynków.

Oprócz domów są tu stodoły, spichlerze, piwnice i studnie, drewniana szkoła z Kurova z 1928 roku i stara karczma dla furmanów. Nad potokiem stoją młyn wodny i tartak.

Dominantą skansenu jest drewniana cerkiew z Novej Polianky z 1766 roku.

To zupełnie inne doświadczenie niż Zyndranowa.

Zyndranowa jest bardziej osobista, związana z jednym miejscem i pamięcią konkretnej społeczności. Svidník to duża, uporządkowana ekspozycja budownictwa ludowego. Samo Muzeum Kultury Ukraińskiej jest, jak pisze o sobie, najstarszym na Słowacji muzeum mniejszości narodowej o zasięgu ogólnokrajowym. Dokumentuje historię i kulturę Ukraińców na Słowacji i ma trzy ekspozycje: główną, skansen i Galerię Dezidera Millyego.

Nie traktowalibyśmy więc Svidníka jako „większej Zyndranowej”. To inna perspektywa.

Ma sens, jeśli: spędzasz dzień po słowackiej stronie, interesuje cię architektura ludowa albo chcesz zobaczyć wiele różnych typów budynków w jednym miejscu.

Jeśli masz mało czasu, wybierz sam skansen. Główna ekspozycja muzeum mieści się w innym budynku i to osobna wizyta. A jeśli po skansenie chcesz zobaczyć drewnianą cerkiew w jej własnej wsi, a nie przeniesioną, zajrzyj do Bodružala z naszego wpisu o cerkwiach.

5. Skansen w Bardejovskich Kúpeľach – gdy i tak jedziesz do Bardejowa

Jeśli i tak jedziesz do Bardejowa, ten skansen jest bardzo łatwym „tak”.

Šarišské múzeum w Bardejowie, które go prowadzi, nazywa swój skansen w Bardejovskich Kúpeľach (po polsku Bardejów-Zdrój) najstarszą ekspozycją tego typu na Słowacji. Pierwszy raz otwarto go dla zwiedzających w 1965 roku. Na 1,6 hektara stoi 31 obiektów, które pokazują kulturę ludową i budownictwo Słowaków i Rusinów z Górnego Szarysza i północnego Zemplina.

Są tu drewniane domy, spichlerze, stodoły, kuźnia, suszarnia owoców i pasieka z ulem z 1691 roku – według muzeum najstarszym datowanym na Słowacji.

Wśród budynków sakralnych stoi drewniana cerkiew ze Zboja, przewieziona tu w 1967 roku. Tuż za skansenem, też pod opieką muzeum, stoi druga, z Mikulášovej: zbudowana w 1730 roku, w uzdrowisku od 1931.

Zatrzymaj się też przy mniej efektownych konstrukcjach.

Za najcenniejsze eksponaty muzeum uważa napędzane wodą urządzenie do wiercenia drewnianych rur wodociągowych, częściowo z XVIII wieku, oraz folusz z Livova, w którym wełnianą tkaninę ubijano na gęste sukno. To dobry przykład tego, że skansen nie musi być tylko kolekcją ładnych chałup.

Ma sens, jeśli: zwiedzasz Bardejów lub uzdrowisko i chcesz dołożyć kulturę ludową bez organizowania osobnego całodniowego wyjazdu.

Jeśli twoim głównym celem jest duży skansen, wybralibyśmy Svidník. Jeśli skansen ma być częścią dnia ze starym miastem albo uzdrowiskiem, lepszym wyborem są Bardejovské Kúpele.

Jedno muzeum, potem teren

Najmniej sensu ma objazd „pięć muzeów w dwa dni”. To nie odznaki do zebrania.

Jedno dobre muzeum, a potem miejsce, którego historię właśnie poznałeś, działa lepiej.

Zanim ruszysz, spójrz w kalendarz. W poniedziałki zamknięte są wszystkie trzy polskie muzea z tej listy: Zyndranowa, Krempna i Łosie (stan na 28 września 2026, według ich stron). Pozostałe godziny i ceny zmieniają się z sezonem, więc sprawdź je przed wyjazdem u samych muzeów: Zyndranowa, Krempna, Łosie, Svidník i Bardejovské Kúpele.

A Bartne i Szymbark?

Bartne jest przede wszystkim cerkwią i tak je opisujemy w przewodniku po cerkwiach na pierwszy wyjazd.

Dawna cerkiew greckokatolicka św. Kosmy i Damiana jest dziś oddziałem muzeum z Gorlic, z ikonostasem z drugiej połowy XVIII wieku. W sąsiednim kamiennym spichlerzu plebańskim muzeum urządziło wystawę o miejscowym kamieniarstwie: są tam narzędzia, archiwalne fotografie i wyroby kamieniarzy z Bartnego i okolic, od żaren po krzyże. Jeśli po Łosiu zaciekawi cię, z czego żyły inne łemkowskie wsie, jedź właśnie tam. Wejście do cerkwi trzeba wcześniej umówić telefonicznie.

Skansen Wsi Pogórzańskiej w Szymbarku prowadzi to samo muzeum z Gorlic. Jak mówi sama nazwa, pokazuje wieś z Pogórza, nie z Beskidu Niskiego, więc nie ma go w tej piątce. Leży niedaleko Gorlic – jeśli tam nocujesz, łatwo go dołożyć.

Jak wybraliśmy tę piątkę?

Nie według wielkości kolekcji, liczby opinii ani rankingu atrakcji.

Każde miejsce miało wnieść coś, czego nie daje pozostała czwórka: Zyndranowa – pamięć i kulturę Łemków, Krempna – przyrodę Magurskiego PN, Łosie – maziarstwo, Svidník – duży przekrój budownictwa ludowego po słowackiej stronie, Bardejovské Kúpele – architekturę ludową Górnego Szarysza i północnego Zemplina.

Fakty sprawdziliśmy 28 września 2026 roku na stronach muzeów i Magurskiego Parku Narodowego.

Jeśli dopiero układasz pobyt, zajrzyj też do działów Co zobaczyć i Noclegi. Najpierw wybierz bazę, potem muzeum po drodze.

Fakty sprawdzone: 28.09.2026 · Zgłoś poprawkę

Udostępnij

Cookies i statystyka odwiedzin

Pytamy tylko o jedno: czy możemy liczyć odwiedziny w Google Analytics. Po zgodzie Google zapisuje w twojej przeglądarce ciasteczka i widzi, które strony czytasz. Odmowa niczego w przewodniku nie zmienia, a decyzję zmienisz w każdej chwili w stopce: „Ustawienia cookies”. Szczegóły w polityce prywatności